Translate

13 listopada 2017

Książki, polecam:)

Pogoda w ostatnich dniach nas nie rozpieszcza,
pierwsze przeziębienia i co za tym idzie kilka dni wolnego za nami,
jeśli do tego dodać zmianę czasu na zimowy
i długie wieczory oznacza to, że mam więcej czasu na czytanie.
Chciałam się z Wami podzielić kilkoma pozycjami,
które uważam za wartościowe i które warto przeczytać:)
Shantaram to powieść napisana w formie pamiętnika.
To niesamowita historia inspirowana prawdziwymi wydarzeniami.
„Niektóre historie z mojego życia opisane są tak, jak się wydarzyły, a inne to wymyślona narracja, jedynie zaczerpnięta z moich doświadczeń” – tłumaczy Roberts. 
Główny bohater Lin to Australijczyk, który ucieka z więzienia i przedostaje się do Indii.
Opisy tego kraju i ludzi w nim mieszkających czyta się jednym tchem,
a nowe życie głównego bohatera jest przedstawione tak obrazowo,
że z każdą kolejną stroną zadawałam sobie pytanie czy to możliwe żeby jedna osoba tyle przeżyła. 
Polecam na długie jesienne i zimowe wieczory, książka liczy 800 stron i obiecuję,
nie będziecie się nudziły;)

Książka, która daje wiele do myślenia i na długo pozostanie w Waszych myślach.
Podzielona na dwie części, w pierwszej poznajemy losy Jeszui, ale pokazane
z zupełnie innej perspektywy. Jeszua jako zwykły człowiek, ze swoimi
wątpliwościami, emocjami, problemami.
W drugiej części czytamy listy Piłata do swojego brata Tytusa.
Z niezwykłą dokładnością opisuje w nich Jerozolimę, to co czuje i walkę z samym sobą.
 Niezwykła książka, która pozwala spojrzeć na dobrze wszystkim znaną biblijną historię z zupełnie nowej perspektywy.

 Jeden z moich ulubionych pisarzy, Mariusz Szczygielski.
Serce Neftydy i Teatr niewidzialnych dzieci to najnowsze powieści,
 których nie miałam jeszcze czasu przeczytać,
Są to książki dla dzieci, tak jak i Arka czasu, którą polecam
wszystkim dzieciom, rodzicom i nauczycielom!
Warszawa, rok 1942, Rafał 9 lat mieszkający w dzielnicy, wehikuł czasu,
jedna książka, warszawskie ZOO, Dziadziuś
„czyli wielka ucieczka Rafała od kiedyś przez wtedy do teraz i wstecz”

"Przyszłość wynika z przeszłości. Jeśli pamięta się o tym, co było – zarówno o dobrych, jak i o złych rzeczach, które się wydarzyły – można kształtować przyszłość tak, aby była lepsza od przeszłości. [...] Dlatego trzeba pamiętać. Pamięć pozwala nam wystrzegać się raz już popełnionych błędów, a powtarzać to, co już raz się udało."

"Przed nami na skrzyżowaniu alejek widzę trzech chłopaków. Są starsi od nas.
Też mają krótkie spodnie, ale ich kończą się tuż pod kolanami i są bardzo szerokie.
Na głowach noszą czapki z długimi daszkami. Pokrzykują do siebie, śmieją się
i grają  piłkę. Jeden kopie ją do drugiego, trzeci próbuje ją odbić. Bawią się.
Nagle przystaję osłupiały i przyglądam się tej piłce. To niemożliwe. Chłopcy wcale nie kopią piłki.
Kopią chleb. Połówkę chleba. Cały jest umazany ziemią, ale widzę, że to połówka chleba.
-Co wy robicie?-krzyczę głośno i biegiem ruszam w ich stronę..." 

Grand Prix w III Konkursie Literackim im. Astrid Lindgren na współczesną książkę
 dla dzieci i młodzież.

 Mariusz Szczygielski pisze także książki tylko dla dorosłych.
Taką są "Bierki, druga po "Berku" część "Kronik nierówności.
Te dwie części opowiadają zupełnie inne wykluczające się historie, chociaż ich bohaterowie
noszą te same imiona, przez co można obie książki czytać i rozumieć zupełnie osobno.
 Obie ukazują życie homoseksualistów, temat trudny, i choć niektóre opisy są zbyt dosłowne,
to sposób pisania Szczygielskiego i w tym temacie daje nam sporą dawkę humoru
i śmiechu. Dla mniej tolerancyjnych polecam pierwszą część "Berek":)

 Dziewczyna z Brooklynu to pełen napięcia i emocji thriller, który od pierwszej
strony wciąga  nas w akcję i każe czytać do ostatniej strony.
A gdyby komuś było mało emocji to polecam dokument, który ujawnia kulisy głośnego seks-skandalu w Sopocie. Jeśli ktoś z Was turystów robił sobie zdjęcie pod krzywym domkiem
lub przechodził koło Zatoki Sztuki i spacerował po Monciaku niech koniecznie
przeczyta tą książkę. Nie obawiajcie się, że będziecie musieli przedzierać
się przez nudne dokumentalne artykuły. Przeczytacie ją jednym tchem.
Moim zdaniem powinny ją przeczytać także nastolatki, żeby poznały metody
jakimi działają stręczyciele. I to wszystko w moim ukochanym Sopocie:(

A to już kolejny stos, który czeka na przeczytanie.
Jeśli czytałyście, którąś z tych pozycji to jestem bardzo ciekawa Waszej opinii.
A może czytałyście którąś z przedstawionych przeze mnie i macie inne zdanie?
Ja niebawem przedstawię Wam jeszcze jedną książkę,
ale osobno, bo uważam, że powinno jej się poświęcić więcej uwagi;)
 A pomiędzy książkami staram się także postawić jakieś krzyżyki;)
Polecicie mi jakąś książkę???
Z przyjemnością poczytam...

27 października 2017

Dom bez kota to głupota ;)

Za ten haft zabrałam się już jakiś czas temu.
Pomyślałam, że będzie fajnym prezentem dla koleżanki.
Nie spodziewałam się, że zajmie mi tyle czasu,
choć powinnam się domyślać chociażby po laleczkach Magic Dolls.
Wyglądają na małe, niewinne szybkie wzory, a w trakcie okazuje się,
że mija kolejny tydzień, a końca nie widać.
Autorką wzoru jest Ekaterian Gafenko, a w oryginale wzór wygląda tak
Jednak nie zdecydowałam się haftowanie zasłony ani kwiatków na ścianie,
za dużo jak dla mnie detali. W trakcie haftowania obrazek już mi się tak nie podobał.


 

 A jak Wam się podoba?:)
Ekaterina Gafenko

aida, mulina DMC.

7 października 2017

Po wakacjach:)

Witam Was bardzo serdecznie:))
Minęło sporo czasu od ostatniego wpisu, sama się dziwię
kiedy to tak zleciało. Plany były ambitne, wyszło jak zwykle.
Chwalić się też nie ma czym specjalnie, nie będzie szałowych
zdjęć z pięknych plaż ani stosu skończonych haftów:)
W te wakacje postawiłam na spędzanie czasu z dziećmi, 
bliskimi i na spełnianiu swoich małych marzeń.
I ani się obejrzałam, a tu już październik!
Stęskniłam się za Wami, za haftami, blogami...
I za tym pisaniem;) 
W zasadzie więcej słów przekazuję w zdjęciach, nie lubiłam
się nigdy rozpisywać, ale i tego mi brakowało.
No więc spróbuję nie zanudzić Was moimi przeżyciami;)


 Krótkie wakacje w Karwii;)

Jeszcze dzisiaj jak sobie pomyślę, że widziałam na żywo
Axla i Slasha mam ciary;)
Niezapomniane wrażenia!
Bardzo podobał mi się także Gdańsk, nigdy wcześniej nie byłam,
ale z pewnością kiedyś wrócę na dłużej;)

Trochę słońca i zabawy w decoupage i nowy haft.
Po kolorach widać, że wybrałam Śpiącą królewnę,
niestety nie mam zbyt wiele do pokazania.
Częściej sięgałam po książki niż po muliny, ale to
zostawię na osobny post:)
 
Odważyłam się i pojechałam sama na szkolenie dekorowania ciastek, 
które prowadziła Iga Sarzyńska.
Pełna obaw, że będą sami cukiernicy spędziłam super czas, poznałam
fajne dziewczyny i niesamowicie skromną Igę.
Do tego znam już chyba wszystkie triki i tajemnice,
którymi Iga chętnie się dzieliła!:)
 
Polecam Wam książkę Igi, w której znajdziecie świetne pomysły
na umilenie nam nie tylko jesiennego czasu:) 
 To są wszystko ciasteczka, aż trudno uwierzyć prawda?
I powiem Wam, że wcale nie są tak trudne do wykonania;)
Książka jest podzielona na cztery pory roku i do każdej
dopasowane są odpowiednie dekoracje ciastek i tortów.
Książkę kupicie TUTAJ
a jak ktoś ma blisko do Kazimierza Dolnego to tam jest cukiernia Igi.
A może ktoś z Was już był i zna, jestem ciekawa wrażeń:)

 Mam nadzieję, że kolejny post będzie dotyczyć haft:)))
Bo po wrześniu czuję się jak Bergeni;)
Przyszłością żyć, przyszłością żyć;)))

17 lipca 2017

Wakacje

Dziękuję bardzo jeszcze raz za wszystkie komentarze pod baletnicą!
Tak mnie nakręciłyście, że postanowiłam w końcu 
zabrać się za haft, który od dawna za mną chodzi.
Tylko, że z tego ciągłego odkładania zrobiły się już dwa hafty, które muszę mieć;)
Dlatego postanowiłam odpocząć w wakacje od komputera i znaleźć czas
choćby na rozpoczęcie i wyhaftowanie jakiegoś większego kawałka.
Mam dwa wzory do wyboru
Pierwszy to Heaven and Earth Designs "Princess Asleep"
 Drugi "Adolescence"
Jeszcze się waham i jestem baardzo ciekawa Waszych typów!:)


5 lipca 2017

Urok baletnicy-finał

Termin zakończenia tego haftu przesuwał się z każdym dniem
coraz dalej i dalej. Nawet nie pamiętam kiedy go zaczęłam.
Czas na prezentację i zapewnienie samej siebie, że 
kolejne wzory Dimensions będę omijać szerokim łukiem!
Taki ich urok;)






 Dziękuję Wam bardzo za doping i wszystkie komentarze jakie zostawiacie.
Ona jest skończona tylko dzięki Wam!
Zasłużyłam na wakacje;))
Ściskam mocno i jeszcze raz wielkie DZIĘKI:))

3 lipca 2017

Couching

To prawda, że balet uczy pokory i cierpliwości;) Ale, że nauczę się nowej techniki backstichy tego się nie spodziewałam.
Odkładałam na ostatnią chwilę wykończenie haftu, ale w końcu musiałam się z tym zmierzyć. Okazało się, że nie taki diabeł straszny jak go malują, a efekt końcowy jest świetny. Dla mnie to nowość ponieważ nigdy wcześniej nie spotkałam się z takim sposobem prowadzenia nitki. 
Spódnica będzie wyglądać jak tiul:)
Jestem bardzo ciekawa czy Wy już kiedyś haftowałyście w ten sposób?

7 czerwca 2017

Jaśminowa Pani

... czyli wiosna w ogrodzie;)
Niestety końcówka roku szkolnego wyjątkowo skutecznie
odciąga mnie od komputera i haftów.
Od maja wszystko toczy się w takim tempie, że nie znajduje
czasu na xxx. Czasem szybko przejrzę co tam u Was nowego
powstaje i nacieszę oko. A słowo zostawię chyba dopiero w lipcu.

Tyle udało mi się uzupełnić w baletnicy przez cały ten czas.
   W tle jaśmin, który w tym roku wyjątkowo kwitnie,no i ten zapach...
A przy okazji, zupełnie z przypadku dowiedziałam się, 
że te "chwasty" w moim ogródku to czosnek niedźwiedzi;)))))
Podobno pod ochroną i mega zdrowy.
Człowiek się jednak uczy całe życie:)))

Moje typy z najnowszego Pro filo:)
Już w tą sobotę w Łodzi Ogólnopolska Wystawa Haftu Krzyżykowego „Złota Igła.
 Z niecierpliwością będę oczekiwać Waszych postów!!!
 

Życzę wielu wrażeń:P