Translate

26 października 2018

DMC ETOILE - TEST

Początkiem października DMC wprowadziło nowe muliny Etoile.
Pewnie już wszystkie wiecie, że głównie charakteryzują się 
delikatnym połyskiem. Byłam bardzo ciekawa czy efekt jest faktycznie
taki widoczny i jak haftuje się tą muliną.
Wybrałam dwa wzory, które miały mi pomóc w ocenie.
Pierwszy to Santa on the bike Madame Chantalle.
Chciałam mieć większą powierzchnię do wyhaftowania 
jednym kolorem. Tu padło na ubranie mikołaja.
Dodatkowo muliną Etoile wyhaftowałam rękawiczkę.
Pozostałe części wzoru wyhaftowane są bawełnianą muliną DMC.
 Nitka, którą tu użyłam to numer C816, te połyskujące drobinki
są w kolorze czerwonym. To chyba najmniej efektowny kolor.
Nie połyskuje tak jak sobie to wyobrażałam, gdzieniegdzie widać
tylko odblask, tak jakby w sposób przypadkowy została przeciągnięta 
metaliczna nitka.

W drugiej próbie chciałam wykorzystać kilka kolorów obok siebie.
Wybrałam obrazek z serii Scary Night Halloween.
Zegar jest cały wyhaftowany muliną Etoile.
Skarpety dla porównania, kolor żółty mulina bawełniana, 
kolor pomarańczowy Etoile. Kolor czarny, zielony i niebieski na bucie Etoile.
Fioletowy mulina bawełniana.
Napis pomieszane kolory błękitny z szarym Etoile.

Szara mulina Etoile C3799 i C318 ma błyszczące drobinki srebrne.
Pozostałe wydają się jakby wpadały w kolor danej muliny.

Zrobiłam 100 zdjęć żeby spróbować oddać efekt połysku,
ale nie jest to taki efekt jak przy mulinie metalizowanej.
Najładniej wyszedł ten drugi haft i na nim faktycznie są najbardziej
widoczne srebrzyste drobinki. Jednak dla mnie dużym plusem jest
łatwość haftowania tą muliną w porównaniu do metalizowanej.
Nie miałam żadnych problemów z plątaniem się nitek, przerywaniem itp.
Haftowałam na lnie Belfast Vintage.
W dotyku mulina jest bardzo mięciutka. 
Podsumowując uważam, że do haftu xxx znajdzie 
na pewno wiele zastosowań. Do małych projektów np na kartki,
ale także do większych. Ja już widzę, jak za nie długo będzie to
stały element we wzorach Rosjanek, które uwielbiają łączyć
ze sobą kilka mulin w jednym wzorze i kombinować dla
lepszego efektu. Nie wszystkie kolory oddają tak samo blask muliny,
moim zdaniem już wspomniany C816 jest najsłabszy,
ale też nie posiadam wszystkich kolorów więc nie wiem jak pozostałe.
Cenę 4,90 zł za motek pozostawiam do oceny każdemu z osobna.
Przy cenie ok 2,7 za bawełnianą, a ok 6,50 za metalizowaną wydaje się
być w miarę rozsądna. To takie wypośrodkowanie między zwykłą muliną,
a pięknie błyszczącą metalizowaną, ale sprawiającą trudności w haftowaniu.
 Jestem ciekawa czy Wy już próbowałyście i jakie są Wasze odczucia?
Tu znajdziecie dokładny opis i test muliny Etoile w hafcie płaskim
Santa on the bike Madame Chantalle
(tak, wiem nie ma policzka;)))
Scary Night Halloween
Belfast Vintage
mulina DMC bawełniana i Etoile

23 października 2018

Konkurs DMC

Na stronie DMC pojawiła się informacja
o konkursie z wykorzystaniem torby,
którą otrzymał bądź otrzyma listownie wraz z pracą każdy uczestnik VII edycji konkursu Inspirujemy kolorem 2018.
W torbie znajdzie się także próbka nowej
muliny DMC Etoile.
Torba posiada aidową wstawkę i to na niej
należy wyhaftować jakiś wzór przy użyciu
nowej muliny DMC Etoile lub przy użyciu
nowych kolorów DMC.
Aidowa wstawka ma wymiary 43x7 cm.
Jeżeli ktoś nie brał udziału w konkursie
może taką torbę zakupić za 69 zł.
Zdjęcia wyhaftowanej torby wraz z listą użytych kolorów należy przesłać do końca br na adres 
justyna@dmc-cw.com.pl

EDIT
Zostaną nagrodzone 3 osoby niespodziankami!

Ciekawa propozycja dla posiadaczy torby,
nie wiem czy ktoś się zdecyduje na zakup
tylko dla konkursu? Nie znalazłam informacji 
o nagrodach, nie wiem czy takie są w ogóle przewidziane.
Ja jestem właśnie w trakcie pierwszych prac
z nową muliną i muszę przyznać, że haftuje
się bardzo przyjemnie. Taka spersonalizowana
torba może wyglądać naprawdę ciekawie!
Będziecie próbować?

13 października 2018

Wyniki konkursu Inspirujemy kolorem 2018

Na stronie DMC POLAND pojawiły się już wyniki konkursu.
Ja niestety nie mogłam w tym roku pojechać na 
Galę "Inspirujemy kolorem 2018".
Jeśli byłyście to z wielką ciekawością czekam na Wasze relacje,
opinie i odczucia. Wysyłałyście jakieś prace,
nie kojarzę nazwisk i haftów z blogów?

Krystyna Łazarz - Dziewczyna z Frascati
I miejsce w kategorii głównej

Genowefa Rzeźnik - Madonna z winogronem
II miejsce w kategorii głównej

Marta Sworst-Pęcak - Ofelia
III miejsce w kategorii głównej

Widzę, że w tym roku królowały wielkie formaty. 
Na zdjęciach obrazy wyglądają niesamowicie, ciekawe czy na żywo
prezentują się równie pięknie. Ale i tak myślę, że za ogrom pracy
należą się wielkie brawa.

Brakuje mi tylko informacji o wymiarach prac i nagrodach,
ale pewnie za dużo zachodu by z tym było;)

Jest też wiele wyróżnień i dodatkowych konkursów, 
dokładne wyniki znajdziecie TUTAJ

*Dodatkowo każda osoba, której praca
zakwalifikowała się do konkursu otrzymała torbę DMC. Jeśli ktoś nie mógł być na gali
torbę otrzyma wraz z pracą.

Mi w oko wpadły jeszcze takie obrazy

Marzena Maliszewska - Smok w bibliotece
wyróżnienie w konkursie głównym
Bogdan Rąbalski - Róża
- wyróżnienie od Pasmanterii Jola z Gdyni

Marta Chojna - Kot Brytyjski
- wyróżnienie od Centalnego Muzeum Włókiennictwa w Łodzi
- wyróżnienie od firmy Kreativ przedstawiciela DMC na region Łódzki, 
opolski, mazowiecki i dolnośląski

Aleksandra Krauzowicz - Mały Tygrys
- wyróżnienie od firmy Kreativ przedstawiciela DMC na region Łódzki, opolski, mazowiecki i dolnośląski

Na stronie DMC są tylko nagrodzone prace, ale można zamówić płytę
ze zdjęciami wszystkich prac konkursowych pod adresem mejlowym
 justyna@dmc-cw.com.pl 

Może zobaczę wcześniej u kogoś na blogu więcej zdjęć?;)
Dajcie znać dziewczyny:) 
Może ktoś widział tam tego o to zwierza?;)

* wszystkie zdjęcia poza ostatnim i wyniki pochodzą ze strony DMC Polska

8 października 2018

Too Pooped

Trochę zbliżeń, których zabrakło ostatnio;)
Zgadzam się Joasiu, jest co oglądać;)
Kot na żywo wygląda super, szczerze Wam polecam
ten wzór, haftuje się bardzo przyjemnie, no i daje efekt wow:)
I w towarzystwie sowy
Pozdrawiamy jesiennie :))

5 października 2018

Zbyt mało kochane

Wczoraj był Światowy Dzień Zwierząt
i z tej okazji chciałam zaprezentować nowy haft.

– Jeśli chcesz mieć przyjaciela, oswój mnie!
– A jak to się robi? – spytał Mały Książę.
– Trzeba być bardzo cierpliwym. 
Na początku siedzisz w pewnej odległości ode mnie, 
ot tak, na trawie. Będę spoglądać na ciebie kątem oka, 
a ty nic nie powiesz. Mowa jest źródłem nieporozumień. 
Lecz każdego dnia będziesz mógł siadać trochę bliżej…

 Wzór Dimensions
Too pooped
aida biała 16, mulina DMC
Bardzo dużo backstitchy, napracowałam się przy tym wzorze;))
Efekt uboczny widoczny po dłuższym czasie.
Jak w reklamie, jestem w stanie go zaakceptować;)

– Szukam przyjaciół. Co znaczy „oswoić”?
– Jest to pojęcie zupełnie zapomniane – powiedział lis. 
– „Oswoić” znaczy „stworzyć więzy”.
– Stworzyć więzy?
– Oczywiście – powiedział lis.
 – Teraz jesteś dla mnie tylko małym chłopcem, 
podobnym do stu tysięcy małych chłopców. 
Nie potrzebuję ciebie. I ty mnie nie potrzebujesz.
 Jestem dla ciebie tylko lisem, 
podobnym do stu tysięcy innych lisów. 
Lecz jeżeli mnie oswoisz, będziemy się nawzajem potrzebować.
 „Pozostajesz na zawsze odpowiedzialny za to, co oswoiłeś”

Cytaty "Mały książę" Antoine de Saint-Exupéry:

3 października 2018

Skarby jesieni

"Jakże się cieszę, że żyję na świecie, 
w którym istnieje październik! 
Jakież to byłoby okropne, 
gdyby natychmiast po wrześniu następował listopad!"
 "Ania z Zielonego Wzgórza" L.M.Montgomery

Z okazji października trochę skarbów dla mnie;)  
Staram się zawsze wykorzystywać wszystkie zapasy
jakie mam, ale chciałam sobie sprawić trochę
przyjemności i kupić coś ekstra;) Dlatego też skusiłam się
na zestaw nowych kolorów DMC, fajne pudełko, jakieś dodatki,
takie zabawki dla dorosłych;)))
 Muliny luzem do nowego haftu z serii NIMUE:)
Kanwa tymczasem idzie w odstawkę.
 Pojechałam do Castoramy po ramki.
Wyszłam z obrazem;)
 Otrzymałam też gratis z promocji "Akcesoria za mulinę".
Wszystko u mnie przebiegło bez żadnych problemów.
Czy Wy też skorzystałyście z promocji?
Czas wykorzystać skarby jesieni;)
Pozdrawiam:)

26 września 2018

Zbyt zaczytana

Ostatnio byłam zbyt zabiegana, tym razem jest zbyt zaczytana.
Ale coś tam w międzyczasie powstaje;)
"Jeździec miedziany" odleżał swoje na połce.
Kupiłam ją po wielu zachwytach na blogach, ale jakoś 
nie ciągnęło mnie do niej. Rosja, druga wojna światowa,
miłość, wydawało mi się to zbyt przewidywalne.
Gdy pierwszy dzień jesieni przywitał nas deszczem i wichurą
sięgnęłam po książkę. I od pierwszych stron wciągnęła mnie tak,
że już wiem, że nie wypuści mnie do ostatniej strony.
Co za klimat!
"Sukienka była naprawdę wspaniała, biała w szkarłatne róże. Dostała ją 
w trzydziestym ósmym, na czternaste urodziny. Ojciec kupił ją na targu w Świętokreście,
 w małym miasteczku w Polsce, dokąd pojechał służbowo, gdy pracował w Leningradzkich Zakładach Wodociągowych. Był wtedy w Świętokreście, w Warszawie i w Lublinie.
 Kiedy wrócił, Tatiana uznała, że prawdziwy z niego światowiec i globtroter. 
Dasza i mama dostały czekoladki z Warszawy, lecz ostatnią czekoladkę
 zjedzono już dawno temu, a dokładnie przed dwoma laty i trzystoma sześćdziesięcioma
 trzema dniami. Tymczasem ona, Tania, wciąż nosiła swoją sukienkę ze szkarłatnymi różami wyhaftowanymi na grubej, gładkiej śnieżnobiałej bawełnie. Tak, wyhaftowano na niej nie pączki, tylko w pełni rozkwitłe róże(...)To właśnie dlatego, dla tych pięknych wspomnień, włożyła ją i dzisiaj, w dniu, kiedy Niemcy zaatakowali Związek Radziecki.
Jej duszę łechtała również świadomość, że na sukience jest metka z napisem: 
„Fabrique en France”.
„Fabrique en France”! Jakże miło było mieć coś, co zamiast z rąk radzieckich partaczy, 
wyszło z rąk starannych i romantycznych Francuzów. Bo czyż istnieli na świecie 
ludzie bardziej romantyczni niż oni? Francuzi to prawdziwi mistrzowie miłości.(...)
Dlatego szyjąc sukienkę dla Tatiany, nasączyli ją obietnicą, jakby chcieli powiedzieć:
 włóż ją, chérie, a będą cię w niej kochali tak samo jak nas, włóż ją, a znajdziesz miłość.
 Dlatego w okraszonej szkarłatem bieli Tania nigdy nie traciła nadziei. 
Gdyby sukienkę uszyli Amerykanie, byłaby szczęśliwa. Gdyby uszyli ją Włosi, 
zaczęłaby się modlić, gdyby uszyto ją w Anglii, dumnie wyprostowałaby ramiona, 
ale ponieważ uszyli ją Francuzi, żyła nadzieją."
 Czytam, czytam i mam każdą scenę przed oczami, jakbym film oglądała.
Książka idealna na jasień:)
Czytałyście?