FACEBOOK

Archiwum bloga

Translate

25 stycznia 2012

RR Tea time

Witajcie kochane, dzisiaj romantyczna dziewczyna pije herbatkę z romantycznego imbryka:D

A teraz z innej beczki , w sobotę byłam na filmie Holland "W ciemności"
Oglądałam chyba wszystkie filmy wojenne, zwłaszcza dotyczące naszej historii, przeczytałam tomy książek o holocauście i obozach koncentracyjnych, o III Rzeszy, SS więc myślałam, że już nie będę wracać do tego tematu. Nie żebym wszystkie rozumy pozjadała, ale słyszałam opinie o filmie, że nie trzeba iść do kina, że akcja toczy się cały czas w kanałach, że znowu "ten" temat...
No i poszłam, bo zaprosiłam Rodziców z okazji Dnia Babci i Dziadka (sami by nie poszli:P też mi film na prezent) i nie żałuję!! Film, który na zawsze pozostanie w mojej pamięci, a swoją grą pan Więckiewicz ( na miarę Oscara) udowodnił, że jest Wielkim Aktorem. Zszokowały mnie napisy końcowe dotyczące losów głównego bohatera. Nie wiedziałam , że film był kręcony na podstawie prawdziwej historii, więc tym bardziej przeżywałam tę historię. Do tego wspaniała muzyka, zdjęcia i gra pozostałych aktorów, o których nie można zapominać i uważam, że nie było w tym filmie słabej roli. Polecam dla ludzi o mocnych nerwach i interesujących się tą tematyką, bo inaczej może okazać się za długi i chaotyczny.
Nie rozumiem tylko, czemu ludzie będący w tak tragicznej sytuacji, wojny, biedy, głodu, strachu, niewoli ciągle maja ochotę na seks? I nie chodzi o "piękną" miłość tylko byle jaką- byle gdzie, byle jak, byle szybko!I powtarza się ten temat chyba w każdej książce dotyczącej obozów koncentracyjnych czy getta, a tu  w filmie jest jeszcze tak często pokazywany, że nie sposób się nad tym nie zastanawiać.

18 komentarzy:

  1. ja jeszcze nie widziałam tego filmu, ale wybieram się w weekend :)

    OdpowiedzUsuń
  2. może po prostu seks jest ucieczką i namiastką bliskości w czasach kiedy ziemia usuwa się spod nóg...?
    to taka moja osobista refleksja.

    A widziałaś film Blindness? lub może czytałaś książkę..? Tematyka bardzo różna, jednak tak mi się skojarzyło, może pod względem ładunku emocjonalnego jaki niesie. Tak czy inaczej polecam jesli lubisz mocne kino.

    A film Holland z przyjemnością bym obejrzała, jednak musze pewnie poczekać kiedy będzie dostępny na DVD lub w sieci, bo w Irl go niestety nie grają :)

    OdpowiedzUsuń
  3. imbryk babciny, ale ma swój urok! :D taka "angielska wieś"

    jako osoba wrażliwa, boję się chodzić na takie filmy, Pianista mi wystarczył (przeczytałam potem też książkę)
    pytanie Twoje jest zastanawiające, hm... wniosek nasuwa mi się: w każdych okolicznościach pozostajemy- tylko i aż- ludźmi, czasem bardziej zezwierzęconymi (jeśli kierują nami w przeważającej mierze pierwotne instynkty, co w momentach życia tych ludzi, przedstawionych w filmie, jest zrozumiałe)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zawsze o tej porze roku unikam filmów dołujących, dlatego w tym momencie nie będę go oglądać. Trzymam jednak kciuki za Oskara :).
    Film powstał na podstawie książki "W kanałach Lwowa" Roberta Marshalla.
    Justyna a nie mogłabyś stawić komentarzy pod postem, bo te wyskakujące okienko jest takie irytujące :)

    OdpowiedzUsuń
  5. imbryczek zachwyca swoja delikatnością... mój jeszcze nie ukończony- brakuje backstitcha... a co do filmu- zawsze mam ochotę obejrzeć film tego rodzaju, po czym wymiękam, płaczę, za bardzo przeżywam... za miękka jestem, więc do kina się nie wybieram, poczekam, aż film będzie dostępny na dvd i wtedy w domowym zaciszu spokojnie będę mogła go "trawić" :)

    OdpowiedzUsuń
  6. hafcik piekne a imbryczek faktycznie taki babciny :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Imbryczek wyszedł ślicznie, taki delikatny. No cóż, wojna pozostawiła swoje piętno. W wielu rodzinach opowiada się o wydarzeniach z tamtych lat.

    OdpowiedzUsuń
  8. imbryk pierwsza klasa. Akurat na te pochmurne i długie wieczory :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Romantyczna dziewczyna założy swoje pantofelki, sukienkę, postawi obok romantyczną torebeczkę i i napije się herbatki z romantycznego imbryczka, który a propo przypomina imbryk mojej babci (co znaczy, że babcia jest romantyczką:)..
    Filmu nie widziałam, wybieram się , ale słyszałam o nim wiele dobrego

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękny, romantyczny imbryczek ogólnie jestem fanką tego wzoru ale myślę, że przy moich planach wyhaftuję go za około dekadę :)
    Film mam w planach (zawsze oglądam wszystkie nominowane filmy, żeby później z czystym sumieniem krytykować tych co przyznają nagrody :)), moi dziadkowie byli i bardzo im się podobało, a Twoja opinia tylko mnie zachęca :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Widzę, że nawet na ten sam film w tym samym dniu chodzimy, to chyba telepatia. Wspaniały, przeżycie nie do opisania. Zgadzam się w 200%. Także zaskoczyły mnie napisy końcowe, dlatego jak wróciłam to do północy szukałam w necie informacji na temat ludzi, którzy tam się ukrywali.
    Hafcik piękny, słoiczek z cukierasami też powinien fajnie wyglądać.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Jeszcze nie widziałam tego filmu ,może w tę sobote wreszcie mi sie uda iść do kina ,
    imbryczek śliczniutki :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam nadzieje, że i ja zobaczę ten film...
    Hafcik jest prześliczny:)Właśnie mam zamiar sprawić sobie nowy imbryk:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Imbryczek wyhaftowałaś ślicznie. Może zdradzisz mi o co chodzi w tych RR?
    Dzięki Twoim instrukcjom usiłowałam zmienić tło ale wyszedł mi jeden wielki bałagan - tak mi się byle jak poprzesuwało. Muszę podłapać jakąś wolniejszą chwilę i jeszcze popróbować. Acha i założyłam nowy, taki do prób ;)
    Serdeczności posyłam :*

    OdpowiedzUsuń
  15. Śliczny jest ten imbryczek! O filmie nasłuchałam się dużo, a Ty zrobiłaś dokładkę, chyba należy się na niego wybrać!Oscar pewnie go minie , bo w tym roku politycznie ważniejszy jest znowu jakiś inny kraj!Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  16. Bodajże w "Newsweeku" czytałam wywiad z Panią Holland, która mówiła, że film został nakręcony na podstawie "Dziewczynki w zielonym sweterku".

    OdpowiedzUsuń
  17. Byłam na tym filmie. Bardzo mi się podobał! Ja akurat słyszałam, że został oparty na prawdziwej historii, ale nie wiedziałam nic o książkach. Muszę się wybrać w najbliższym czasie do biblioteki :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję :D