FACEBOOK

Archiwum bloga

Translate

5 listopada 2012

O włóczkach


Jakiś czas temu pokazywałam włóczki, które dostałam
z pasmanterii Haftix do przetestowania.
Wszystko przekazałam mamie, która na co dzień robi na drutach
i szydełku różne tuniki, czapki, papcie.
Jednak pierwszy raz miała do czynienia z tego rodzaju włóczkami.
Na początek wzięła się za  włoczkę Berger de France Alaska.
Włoczka ta składa się z 50% niekurczliwej wełny czesankowej i 50% akrylu, waga 50g.
Nie przypadła Jej do gustu od początku więc chciała od razu sprawdzić co z tego wyjdzie.
Nie spodobała Jej się struktura włóczki, że za gruba i sztywna ;)
Zrobiła z niej papcie dla dziecka 2 letniego, małe, a i tak zabrakło na obrobienie papuci.
Jak dla mamy okazała się mało wydajna, ale podkreśla, że robiła papcie na szydełku i pewnie gdyby robiła na drutach starczyłoby na więcej.
Odpowiednia na grube szale, czapki, do roboty na bardzo długich drutach.

Widać na zdjęciu, jak włóczka jest mocno zbita, papucie nie naciągają się, są lekko sztywne.
Obserwując na co dzień dzieci biegające w tych papciach mogę dodać od siebie, że ten rodzaj włóczki nadaje się właśnie na takie papcie, bo spód jest sztywny, co jest ważne dla małych stópek!
A do tego są bardzo ciepłe!

Na kolejną próbę wybrała mama włóczkę Nako Nakolen
Włóczka ta składa się z  50% wełny i 50 % akrylu, waga 100g.
Zrobiła z niej czapkę, na drutach 3, dodała od siebie trochę różowej włóczki, ale nie dlatego, że zabrakło włóczki tylko żeby czapeczka była weselsza:)


Włóczka mięciutka w dotyku, miła, delikatna, dużo lepiej robiło się mamie tą czapkę niż papcie.
Do tego wydajna, zostało jeszcze na szalik, ale o tym kolejnym razem:)
Spośród tych dwóch włóczek mama bardziej poleca Nako Nakolen!

Dziękuję w imieniu mamy pasmanterii Haftix za możliwość przetestowania włóczek i zrobienia z nich dla dzieci cieplutkich  rzeczy:))

Pozdrawiam serdecznie z parasolem nad głową ;)


14 komentarzy:

  1. Papucie wyglądają na cieplutkie, urocze są:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajnie, że mogłaś przetestować włóczkę. Czasem wygląda pięknie w kłębku, a w wyrobie już mniej pięknie:)Fajne czapeczki, pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czapeczka i papcie:))))oczywiście :)

    OdpowiedzUsuń
  4. takie same kapcioszki moja teściowa zrobiła mojemu synkowi :-)
    To było pokolenie!

    OdpowiedzUsuń
  5. Zazdroszcze i włóczek i efektów roboty na drutach, a powiedz mi kochana , co zrobic by i mnie wysłali cos do przetestownia?????????
    pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  6. Boże, jak ja dawno nie robiłam na drutach... gdybym miała zamiar- chyba jednak wybrałabym inne kolory- ale cóz- darowanemu koniowi...
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Czapka wyszła rewelacyjnie - akcent różowości jak najbardziej wskazany.:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Czapka przepiękna i kolor różowy świetnie ją rozwesela. Papucie wyglądają na bardzo cieplutkie, w sam raz na jesienne chłody.

    OdpowiedzUsuń
  9. dzięki za podpowiedz , pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Dzięki za recenzję włóczek - byłam bardzo ciekawa tej Nako - na pewno jest miękka? Nada się dla osoby wrażliwej na "podgryzanie" przez włóczkę? Bo jeśli tak, to mam ochotę nabyć jakąś.
    Pozdrawiam,
    Asia (nadal z alergią...)

    OdpowiedzUsuń
  11. Śmieszne te świderki przy czapce. Super wygladają. Całuski.

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo fajnie wykorzystane włóczki :)

    OdpowiedzUsuń
  13. no mamusia to ma zdolne raczki.... jak i córcia :D , czapka pierwsza klasa, rewelacyjna

    OdpowiedzUsuń
  14. swietnie wyszlo! warto zaprzyjaznic sie z maszyna :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję :D