FACEBOOK

Archiwum bloga

Translate

1 lutego 2013

To nie ja byłam Ewą ;)

Witajcie drogie Koleżanki:))
Wczoraj dotarła do mnie kanwa z RR zwierzaczkowym, który organizowałam u siebie, jeszcze na starym blogu! Z rok temu chyba !
4 obrazek na którym miał być króliczek nie istnieje, swoje zwierzaczki wyhaftowały Agnieszka i Doriss za co dziękuję!!! Nie pozostało mi nic innego jak pociąć kanwę na kawałki i ...
... zrobić zapachowe woreczki do szafy dzieci:) Pachną różami:) A jak się wypachną to będą igielniki:)

Podpisy dziewczyn zostały nie naruszone;)
A ten obrazek wyszywałam ja
Dziękuję za pamiątkę dziewczyny:))

34 komentarze:

  1. Zwierzaczki sympatyczne :) - fajnie, że jednak po długiej podróży wrócły do domu :)
    A tamtą dyskusją się nie przejmuj. Masz rację, że skoro ktoś publicznie komentuje to co napisałaś, to powininen także pokazać publicznie do czego konkretnie się odnosi. Wtedy "publika" może sobie wyrobić w miarę obiektywny pogląd. Świętym prawem właściciela bloga jest usuwanie niechcianych komentarzy, tylko że wtedy nie należy publicznie piętnować czegoś, czego się do publikacji nie dopuściło, bo oskarżenia wyglądają wtedy trochę jak wyssane z palca.
    Głupia sytuacja, wyjaśniłaś ją - i zapomnij. Szkoda zdrowia.

    OdpowiedzUsuń
  2. śliczne gryzonie ^^ zwłaszcza szczurki/myszki
    fajny pomysł na wykorzystanie wzoru

    co do komentarzy - Ty wiesz jak było i nie masz sobie nic do zarzucenia - a to najważniejsze
    aczkolwiek sytuacja raczej nieprzyjemna :/
    z tego co się orientuję to Ania miała jakąś nieprzyjemną sytuację z obraźliwymi komentarzami i pewnie jest teraz przewrażliwiona
    mniejsza z tym co kto myśli - najważniejsze by robić to co się lubi, więc czekam na kolejne posty z Twoją twórczością

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczne zwierzaczki i pomysł z zawieszkami bardzo mi przypadł do gustu :)
    Jeżeli chodzi o sytuację na blogu Pieguchy, widziałam jej wypowiedź na Twój temat , ale doszłam do wniosku że to kolejna nadinterpretacja blogowa :) czasami ciężko się porozumiewać tylko pisząc i pewnie dlatego takie zamieszanie. Nie masz się czym przejmować, ściskam mocno i głowa do góry :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajne zwierzaczkowe poduszeczki.Pozdrawiam/

    OdpowiedzUsuń
  5. Zwierzaczki śliczne! Nie rozumiem tylko po co niektórzy zapisują się do zabawy skoro potem nie są w stanie wywiązać się i dotrzymać terminów.
    Z tymi komentarzami przykra sprawa, ale może ktoś miał zły dzień i nie warto zaprzątać sobie tym głowy.

    OdpowiedzUsuń
  6. W wersji poduszeczkowej zwierzaczki podobają mi się zdecydowanie bardziej, niż obrazkowej.
    A co do uroków życia blogowego to ja miałam zawsze lajtowe podejście i sama ciebie wyciszałam, ale jak to się mówi do czasu :) Tak się dzisiaj wkurzyłam, że poważnie muszę się zastanowić nad tym co udostępniam i jak zabezpieczam na blogu. Dam sobie trochę jednak czasu na wyciszenie emocji, żeby nie narobić jakiś głupot :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie mam bloga i zaraz też albo komentarz zostanie usunięty albo zostanę nieźle skrytykowana. Ale przyznam Ani rację nigdy przenigdy nie chciałabym aby ktoś przeklinał na mojej stronie, ale zgadzam się z Tobą nie napisałaś nic że rzeczy są nudne i tu nie powinna Ania źle tego odebrać . Każdy ma swój styl wyszywania/haftowania ( nie wiem jak poprawnie). Ania robi mniejsze śliczne i urocze rzeczy a Ty piękne niespotykane ale mam wrażenie że trochę te sponsorowanie przez różne sklepy lub wyszywanie prac pod publikacje to troszeczkę skaza dla Twojego bloga wg mnie oczywiście. Ja zajmuję się szyciem więc ta dziedzina jest dla mnie obca ale za to strasznie mi się podoba i Was wszystkich podziwiam. Ale przeważnie takie sytuacje doprowadzają do tego że nie tylko Wy będziecie skłóceni ale też inne dziewczyny będą negatywnie odnosić się albo do Ciebie albo do Ani tylko i wyłącznie przez tą sytuację. Czy warto było? Według mnie nie. Mam nadzieję że żadna z Pań się nie obrazi z powodu mojej wypowiedzi. Jesli tak jest mi bardzo przykro i przepraszam

    OdpowiedzUsuń
  8. Poduszeczki cudowne. Zastanawiam się nad tym samym po co brać udział w RR jak później osóbka się rozmyśli i niestety zawali wyszywanie kanwy u innych. Przykro mi że i w waszym RR ktoś zrezygnował. Mam nadzieję że następnym razem trafisz na osóbki które od początku do końca będą w zabawie. Na moim blogu przeklinania bym sobie nie życzyła ale krytyka jak najbardziej. To pomaga abym poprawiła to co źle robię.

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetne zwierzaki! A pomysł przerobienia ich na podusie bardzo fajny.

    Przykra sprawa z komentarzami. Najlepiej o ty zapomnieć. Każda z nas robi to, co lubi najbardziej,a jeśli komuś się to nie podoba nie ma obowiązku nas odwiedzać.

    OdpowiedzUsuń
  10. Poduszeczki wyglądają bosko! A co do zamieszania, to niestety czasami coś się inaczej przeczyta, zrozumie i już nieporozumienie gotowe. Wiadomo, że nikt nie chce czytać przykrych komentarzy ale blogowiczki same tworzą akcje "Koniec słodzenia", więc warto by się było zastanowić nad tym czego tak naprawdę chcemy? Bo albo liczymy na porady, rzetelne opinie i przyjmujemy z godnością krytykę, albo w ogóle usuwajmy możliwość dodawania komentarzy.
    Od razu powiem, że nie chcę nikogo urazić ale powinnyśmy się wspierać a nie kłócić.
    uff to chyba tyle:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło - to mi się nasuwa odnośnie tego nieskończonego RR-a. Wybrnęłaś z niego obronną ręką i zamiast zwykłego obrazka, masz absolutnie fantastyczne poduszeczki :) Gratuluję bo podobają mi się bardzo, bardzo :)

    Jak chcesz się pośmiać to przeczytaj maila ode mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. A ja myślę, że nutka zazdrości pojawia się zawsze tam gdy ktoś osiąga jakieś sukcesy.A jeżeli człowiek szuka to zawsze na kogoś się "coś" znajdzie.
    Pozdrawiam


    OdpowiedzUsuń
  13. pieknie wykombinowane poduszeczki...a co do tego kto, co pokazuje na blogu,to moim zdaniem kazdy pokazuje czastke siebie i to co kocha robic...

    OdpowiedzUsuń
  14. Wspaniałe te myszowate stworzonka ... i fajnie wykorzystany hafcik. Zawsze można się z takim gryzoniem zaprzyjaźnić. :) :) :)
    Uściski .

    OdpowiedzUsuń
  15. ale tak jak pisałam, niech Ania pisze co chce, Jej blog, ja piszę do dziewczyn żeby się mnie w mailach nie pytały co myślę o Ani, ani co Jej zrobiłam, bo to dla mnie dziwne, stąd moja odpowiedź! pozdrawiam , anonimy też ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Wpadłaś na świetny pomysł z tymi poduszeczkami:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Cudowny pomysł na wykorzystanie zwierzaków ;o) A co do później opisanego nieporozumienia - to właśnie tak to z nieporozumieniami bywa, że potem i tak nikt nie wie o co chodzi ;oP Ja uwielbiam was obie, jesteście niesamowite i macie super pomysły więc koniec z kłótniami ;o)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ach Tysiu co do RR -ków to ja choć mam nie wiele na nie czasu to tak jak Ty uwielbiam je.Cóż przykra sprawa z tym komentarzem ale Powiem jedno .Jeśli pisząc komentarz pod czyimś postem piszemy TO co czujemy to troszkę nie fer ,że ktoś je wykasował. Bo osoba pisząca i czytająca dalsze recenzje zna opinię tylko jednej strony TAK?A osoba której komentarz został usunięty nie może się obronić w żaden sposób .Co było napisane ? Cokolwiek było Ania mogła na to po prostu odpowiedzieć jak większość blogowiczek robi.Co pisało?Wiedzą tylko konkretne te dwie osoby pisząca i kasująca.Łatwo kogoś oskarżyć .A jak się tu bronić? No cóż ciężka sprawa.Tysiu ty się nie smutaj bo nie masz o co .Choć wiem że ci przykro bo sytuacja nie miła a Ania powinna się zastanowić czy prowadzi bloga po to by jej słodzić czy po to by się dowiedzieć co inni sądzą o jej twórczości. Przecież nie każdemu może się podobać wszystko prawda.Wolność słowa w końcu jest.No a co do tych słów- obrażliwych ponoć - których użyła Tysia no to bez przesady .Jesteśmy dorosłymi ludżmi -i uważam że do wulgaryzmu to jeszcze daleko w tych słowach których przecież nie użyła kierując do prac Ani czy do jej osoby tylko do ponownego pisania tego samego komentarza TAK?!
    Miłego weekendziku pomimo wszystko dla obu dziewczyn mam nadzieje że dojdziecie do kompromisu. I dla wszystkich komentujących oczywiście też:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Łoł! To się RR skończył :( Ale podusie zrobiłaś supcio. A jakieś wyjaśnionko było chociaż czemu na kanwie nic się nie wyhafciło. No nie pochwalam niestety. Ale to moje zdanie.
    Co do sprawy poniekąd głównej w tym poście to zdania zawsze będą podzielone. Nie przejmuj się! Ci "prawdziwi" zostaną i będą do Ciebie wpadać.
    Moją maksymą jest: patrz najpierw na siebie i dopiero oceniaj innych.
    Teraz podejrzewam, że każdy to stwierdzenie odbierze inaczej, ale taki już jest świat. Ty Justyś wiesz o co chodzi.
    Pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
  20. Ojeju, normalnie ledwo przychodzi mi czytanie tego wpisu i komentarzy. Glownie chodzi, ze jestem chora, z grypa i wysoka temp w domu, zeby nie bylo, ze sie tu obrazam, etc.
    Ale wracajac do tematu. Dla mnie F.., tak jak polskie k.., ch.. to sa przeklenstwa i nie interesuje mnie, ze tak czesto je ludzie uzywaja, ze juz im nie robia roznicy. Mnie robia i dlatego skasowalam ten komentarz. Moderowanie na blogu mam, bo zdarzylo mi sie juz dostawac obrazliwe komentarze od anonimow, w ktorych nie tylko mnie obrazano, ale i moja mame. Nie umiem pozniej takich slow zapomniec, chocbym najbradziej chciala, wiec od jakiegos czasu jak widze, ze ktos sie nie podpisuje to kasuje. Wole moje zdrowie psychiczne niz obcych ludzi,. Trudno, czasem trzeba byc egoista.
    Justyna, w mailach juz sobie nieco popisalysmy, choc powiem ze dopiero teraz zalapalam o co sie tak obrazilas i o co chodzilo z tym Twoim dziwnym wpisem tu.
    I ja wcale nie pisalam, ze haftujesz nudne rzeczy. Mnie tez sie wiele haftow, ktore sa wybierane na RRy, SALe czy inne zabawy podobaja. Napisalam tak jak Ty. Ty napisalas, czy nie nudzi mi sie haftowanie dwoch kalendarzy na raz, a ja czy Tobie nie nudzi sie haftowanie tego co inni. Bez podtekstow, bez zgryzliwosci, po prostu stweirdzilam fakt i juz. Tak samo zrobilas Ty.
    Ktos powyzej napisal, ze moze ja jestem zainteresowana tylko slodzeniem w komentarzach. Hmm, chyba mnie nie zna, bo nie zalezy mi na tym. Zreszta sama czesto pisze co mi nie wyszlo w danym hafcie, czy nawet czasem na zdejeciu widac. Az mnie moja mama i damar5 ochrzaniaja, ze po co to robie. A ja nie bede udawac, ze wszystko jest oki, jak nie jest. Mnie tez czasem cos nie wychodzi.
    To tyle, bo juz mi sie zaczynaja literwoki, a nie mam sily poprawiac. Mykam do lozka pocic sie dalej, a Tobie Justyna wszystkiego najlepszego w prowadzeniu bloga. Pa!

    OdpowiedzUsuń
  21. Rozumiem, że może czasem dojść do nieporozumienia, ale nie rozumiem, co komu do tego :)))))))))
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Urocze myszate:)Jak ja lubię patrzeć na te słodkie krzyżyki:)
    Spokojności życzę♥

    OdpowiedzUsuń
  23. Świetny pomysł na wykorzystanie zwierzaczków. Dziękuję za miłą zabawę. Szkoda, że na Twojej kanwie zabrakło króliczka. Ja jeszcze nie mam pomysłu na wykorzystanie haftu. pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  24. Jest wiele wdzięku w tych miniaturkach.
    Nigdy chyba nie przestaną mi się podobać, są takie świeże i wdzięczne...
    Pozdrawiam serdecznie;na temat waśni się nie wypowiadam, jestem z reguły pacyfistką i unikam konfliktów:)
    Pozdrawiam serdecznie
    M.Arta

    OdpowiedzUsuń
  25. Fajniusie, i pomysł wykorzystania na dwa sposoby świetny pozdrawiam Dusia

    OdpowiedzUsuń
  26. Świetnie sobie poradziłaś z tą RRową sytuacją :) ja zawsze obawiam się takich rzeczy ze swojej strony, dlatego na wszelki wypadek nie zapisuję się na RRy. Po co mam kogoś zawieść, mieć niemiłą sytuacje, kiedy ja Was wszystkie tak lubię?
    Sprawa komentarzy faktycznie jest trudnym nieporozumieniem, ale tak naprawdę najważniejsze jest to, żebyście wyjaśniły to między sobą i nie chowały urazy. Trzeba też pamiętać-to jest świat wirtualny, a póki nie staniemy twarzą w twarz nie należy brać wszystkiego tak do siebie. Ja mam awersję nawet do wyjaśniania spraw przez telefon - jak chce komuś coś powiedzieć to tylko osobiście. Nie przejmuj się :)

    OdpowiedzUsuń
  27. a co wsypałaś do podusi? suszyłaś płatki róż?
    u mnie brak takich inwencji co zrobić z gotowymi haftami... może jestem staroświecka i dlatego tylko oprawiam :D

    OdpowiedzUsuń
  28. Super zwierzątka :), bardzo wdzięczne będą z nich igielniczki :). Bardzo Bardzo fajne!!!

    OdpowiedzUsuń
  29. w pon dostałam książkę. przepraszam,wcześniej nie mogłam dać znać

    OdpowiedzUsuń
  30. Świetne zwierzaczki i też się dziwię, że ktoś zrezygnował..cudne te wzorki są:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję :D