FACEBOOK

Archiwum bloga

Translate

25 lutego 2013

Wiśnie

Śniły mi się po nocach ;))
Skończyłam je w końcu jakiś tydzień temu. Tylko dlatego, że postanowiłam podarować je największej fance wiśni;) Miałam dobrą motywację:)
Już są w dobrych rękach, podobno na honorowym miejscu w domu, jak herb:)))))
Takiego określenia użyła Yrsa, bo do niej poleciał ptaszek z całym wiśniowym dobytkiem:)
Za motywację w haftowaniu i worek słodyczy dla dzieci:)
Dziękuję Yrso!
No to zaczynamy tydzień na plusie:)))
Dużo słonka życzę i powiewu wiosny!

35 komentarzy:

  1. No to jestem ostatnia, jak zwykle :)) Ech
    Gratuluję :)

    OdpowiedzUsuń
  2. chyba zazdroszczę... snów ... hihi
    buziaki

    OdpowiedzUsuń
  3. Pięknie wyglądają oprawione te wisienki!

    OdpowiedzUsuń
  4. Pięknie wyszedł ten obrazek :) Muszę zaopatrzyć się w dużą ilość igieł dla alergików i skończyć ten obrazek... Strasznie tęsknię za haftem...
    Pozdrawiam cieplutko,
    Asia z mijających chwil 2

    OdpowiedzUsuń
  5. Przepięknie wyglądają, oprawione cudnie. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. same pyszności na tym herbie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Śliczny haft i jak pięknie oprawiony!
    Miłego dnia:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Piekny podarunek :-) nic dziwnego, ze tak uhonorowany :-) Na ten wzorek też miałam ochote, gdy zaczynałyście SAL, ale bałam się, ze nie podołam i z tego, co wiem, nie należał ten motyw do najłatwiejszych :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Słodki ,pięknie wyszyty obrazek.Ja zrezygnowałam z jego wyhafcenia.Nie umiem xxx na lnie.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Smakowity i kuszący:) Wcale się nie dziwię, że zajął honorowe miejsce w domu:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wisienki jak prawdziwe , pięknie wyszło :)

    OdpowiedzUsuń
  12. pieknie wygladaja oprawione.

    OdpowiedzUsuń
  13. Cudownie Ci wyszło, jesteś zdlniacha pozdrawiam Dusia

    OdpowiedzUsuń
  14. A mnie się dalej śni po nocach, ale gdy zobaczyłam u Ciebie, jak cudnie wygląda obrazek w oprawie, postanowiłam go wreszcie skończyć. Musi mi się udać przed Świętami wyhaftowanie tej babeczki :)

    OdpowiedzUsuń
  15. piękna praca :) wiśnie jak żywe :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Sliczniutki ten wiśniowy hafcik a w oprawie to po prostu bajka.
    Uściski :) :) :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Dobra robota! Pamiętam ten wiśniowy post!:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Wspaniały obraz i nie widzę dla niego innej opcji - jak honorowe miejsce :)

    OdpowiedzUsuń
  19. No pięknie! Skończone, oprawione i nawet wysłane w świat. Mi byłoby chyba żal rozstawać się z moim haftem. Oczywiście najpierw muszę go skończyć...

    OdpowiedzUsuń
  20. Piękny ten obrazek i zazdroszczę Ci, że go skończyłaś. Mnie pozostał ostatni motyw, ale go schowałam i zapomniałam. Może Twoja dokończona praca mnie "poderwie" do działania, po trochu stopniowo i może skończę i ja, tym bardzie że miejsce na niego czeka. Serdecznie pozdrawiam. Jola

    OdpowiedzUsuń
  21. Dopięłaś swego! Oprawiony wygląda super! Honorowe miejsce jak najbardziej mu się należy :))

    OdpowiedzUsuń
  22. Haft jest piękny. A w ramie prezentuje się po prostu bajecznie!

    OdpowiedzUsuń
  23. Efekt po oprawieniu zachwyca! Moje wiśnie jeszcze czekaja na ramę:(

    OdpowiedzUsuń
  24. no,no jestem pod wrażeniem...hafcik bardzo piękny i jak cudnie oprawiony...

    OdpowiedzUsuń
  25. ohh zrobiłaś mi tylko smaka na wisienki!!:D Bombowe!

    OdpowiedzUsuń
  26. Wspaniale wygląda ten haft! Oprawiony naprawdę robi wrażenie.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  27. łał efekt końcowy powala na kolana ,

    OdpowiedzUsuń
  28. ślicznie ci wyszedł, ja mojego postanowiłam do końca roku skończyć . zobaczymy :o)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  29. Chylę czoła za ukończenie i doprowadzenie obrazka do tak pięknego stanu użytkowania! Bardzo mi się w tej szerokiej ciemnej ramie podoba! Ja na razie jestem w połowie babeczki:)

    OdpowiedzUsuń
  30. ten obrazek jest piękny, tak bardzo żałuję, że nie dołączyłam do tego SALa... może jeszcze kiedyś się o niego pokuszę...

    OdpowiedzUsuń
  31. Witaj !
    mój laptop nadal w "obcych rękach " ,ale dostałam info ,że na dniach ma być w moich , cały i zdrowy - mam nadzieje,że już tak zostanie na długo , długo , bardzo długo.
    Tak dużo ciepłych , miłych komentarzy pod adresem samplera "Czas wiśni" bo tak go nazywam od piosenki pod tym samym tytułem w wykonaniu Yves Montanda , czuję się jakbym to ja go wyhaftowała , a jestem tylko niegodnie obdarowana . Sampler zawisł na honorowym miejscu , świetnie się wkomponował , a nawet zaprzyjaźnił z kredensem bo nie potrafiłam skazać go na samotność , został z nami abyśmy mogli na niego spoglądać pijąc kawę i spożywając posiłki.
    Wszyscy zgodnie wyrazili takie życzenie i tak się stało.
    Kalendarz wiszący dotychczas na honorowym miejscu obraził się na nas , ale cóż może taki kalendarz , który gości tylko przez rok , a potem odchodzi w niepamięć . Sampler ma zapewnione swoje miejsce na długie , długie lata , a jego historię będę opowiadać wszystkim chcącym i nie chcącym słuchać , bo to jest historia niesamowita , ja sama jeszcze się z nią oswajam .
    Justyś , pewnie bawisz w Krakowie , życzę Ci pięknej pogody i ciepła , wszystkiego naj naj , dziękuje za anielskie dobro i prezent , którym mnie uszczęśliwiłaś - przesyłam uściski i słowa zachwytu od całej mojej Rodzinki - pozdrawiam Yrsa

    OdpowiedzUsuń
  32. O rany kochane :)))
    no ja się tak cieszę, jakby to u mnie wisiał ;DDD.
    Serdeczny motywator Yrsy doskonale pamiętam! :)))
    W sumie tylko na jednym blogu widziałam skończony sal wiśniowy, ale nie wszędzie bywam, więc trudno powiedzieć ile dziewczyn doszło do finiszu :))). Ale Tysia wiadome było, że da radę, także wcale mnie to nie dziwi :D.

    Buziaki serdeczne posyłam razy dwa i obdarowującej i obdarowanej :* :*

    OdpowiedzUsuń
  33. Cudne!!!Oprawa pasuje świetnie:)

    OdpowiedzUsuń
  34. ależ bosko się prezentuję, a ta rama idealna ;o)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję :D