Translate

25 czerwca 2013

Kanwa rozpuszczalna

 Dawno temu chciałam wyhaftować na zwykłej poszewce, która miała służyć jako worek na pościel do przedszkola imię i nazwisko dziecka. Zakupiłam do tego celu kanwę do prucia. Pamiętam, że już źle się haftowało, a najgorsze, gdy zaczęłam pruć tą kanwę po skończonym hafcie to literki zaczęły się naciągać i brzydko deformować. Więcej już nigdy nie haftowałam na żadnym materiale, który nie nadawał się do haftu.
Aż poznałam kanwę rozpuszczalną. To moje pierwsze zetknięcie
z taką kanwą i już wiem, że nie ostatnie.
Chciałam mieć haftowaną torebkę. Wiem, już kiedyś taką zrobiłam, ale ze zwykłej kanwy i muszę przyznać, że przy dłuższym użytku nie jest ona zbyt praktyczna. Szybko się brudzi i trzeba się z nią obchodzić delikatnie. O tyle trudne jeśli torebka jest dla dziecka.
Więc potrzebowałam dobrego materiału i czegoś co pozwoli mi na nim bez zniszczenia pracy wyhaftować obrazek.
W pasmanerii internetowej Haftix można kupić kanwę rozpuszczalną.
W opakowaniu znajdziemy miękką gumową kanwę o wymiarach 20*22 cm.
Na torebki wybrałam len pokryty gumą, nie da się na nim haftować bez kratek.
Najpierw wycięłam według szablonu dwie prawe strony torebek.
 Wybraną wielkość kanwy rozpuszczalnej docinamy i przyszywamy do materiału.
 Haftujemy obrazek. Haftuje się tak jak na normalnej kanwie.
Następnie obcięłam nadmiar kanwy, usunęłam fastrygę i zamoczyłam w ciepłej wodzie na ok 5 min.
Na opakowaniu pisze, że temperatura wody powinna wynosić ok 40 stopni.
Kanwa po prostu znika:) Rozpływa się.
W trakcie suszenia przygotowałam tyły na na torebki, doszyłam podszewki, to samo zrobiłam po wysuszeniu z prawą stroną.
 Torebki zszyłam na maszynie zostawiając otwór na bigle
Ten rodzaj bigli nie sprawia żadnych trudności z szyciem, nie jest potrzebna nawet igła zaokrąglona, którą używałam przy pierwszej torebce.
Torebki zszyte, brakuje tylko jednego dodatku:)
Najwięcej czasu zajmuje oczywiście haftowanie, samo usunięcie kanwy i zszycie torebki to jakieś pół godziny pracy. Do tego został jeszcze spory kawałek kanwy więc będe musiała ją jakoś wykorzystać. Może wydawac się mała, ale jak widać na kilka większych projektów wystarczy jeden arkusz. Wszystko zależy od wielkości haftu.
Ten rodzaj bigli kupicie za 7,20 zł w Beads.pl
 Wydają mi się o wiele ciekawsze niż TA, do tego bardziej wytrzymałe, praktyczne i pojemniejsze.
A bigle większe tylko o niecałe 2 cm.
Bez kanwy rozpuszczalnej nie zrobiłabym takich fajnych torebek, więc mogę tylko polecić i zachęcić do zabawy:) Gdybyście chciały wykrój i wzór na takie torebki wyślę mailem. Oczywiście można wykorzystać każdy rodzaj materiału!
Dziękuję pasmanterii internetowej Haftix za możliwość przetestowania kanwy rozpuszczalnej!
BożenaS nie pozostaje mi nic innego jak obsadzić działkę lawendą;) Przyznam, że myślę o tym od jakiegoś czasu. Podobno gdzieś w moich rejonach jest plantacja "Jakubowa lawenda", jestem ciekawa czy to wygląda tak jak na "obrazkach" z Francji:) Jak tak lubicie zapach lawendy to w weekend poszukam tego miejsca, może to będzie taka Jakubowa bajka, tylko, że po polsku ;)
Violka taki susz już sprzedawali u mnie w maju, chyba, że to stare zapasy były:) Jak znajdę to dam Ci znać:)
Dziękuję za same pochwały i pozdrawiam!
:))


21 czerwca 2013

Where's my coffe

czyli mój pierwszy ocieplacz na imbryk!
Najpierw powstał haft, w któym zakochałam się od pierwszego wejrzenia;)
Następnie zszyłam ze sobą 3 warstwy materiałów.
I gotowe:)
Dziękuję wszystkim, którzy oddali głos na moją pracę! Cieszę się, że się podobała.
Ocieplacz dostała osoba, która kawy nie pije! Już ja jak coś wymyślę ...

Pamiętacie Kajkę? Chwaliłam kiedyś pudełka i zachęcałam do licytacji dla Stefka, Jej synka.
A to taka dobra dusza, że nawet jak wpłacisz więcej to przysyła same niespodzianki!
Dla spokoju ducha!
No to mam...
 Tylko skąd wiedziała, że akurat takie pasuje idealnie?
Kajko, dziękuję i jednak wbrew zapewnieniom będę się kłócić :))
Pudełko odebrałam po napisaniu maila, więc jest nieważny:)
Przy okazji pochwalę się storczykiem, który oszalał, naliczyłam 23 kwiaty z pąkami!
Życzę Wam spokojnego weekendu!
Do następnego...

18 czerwca 2013

Plecki do zawieszek

ODDAJ SWÓJ GŁOS


Witajcie!
W piątek dostałam paczkę z pasmanterii Haftix  z  pleckami do zawieszek, które testowałam tutaj
Plecki wyglądają tak samo jak zawieszki, wielkość, grubość jest taka sama, różnią się tylko tym, że nie mają dziurek. Mogłam je po prostu przykleić do zawieszek, ale utrudniłam sobie zadanie i obkleiłam je materiałem.Może niepotrzebnie, ale chciałam zrobić je kolorowe. . Prościej będzie je pomalować i nie będzie problemu z przyklejaniem albo po prostu zostawić takie jakie są.
Materiał przykleiłam klejem do robótek, plecki wikolem.

 Do środka dałam wikol
 i połączyłam zawieszki
 Na boki można przykleić jakąś ozdobną taśmę lub cienką koronkę, ale u mnie by już było tego za dużo

Gotowa karuzela

Podsumowanie














Brałam udział w wielu zabawach RR i widziałam wiele prac i tyły haftów. Muszę przyznać, ze nie tylko ja ni9e potrafię tak haftować, aby tył haftu wglądał jak prawa strona haftu ! Dlatego zrobił się taki problem z tyłami zawieszek. Takie plecki rozwiązują ten problem i przy okazji dają wiele  możliwości na dodanie jakiś ozdób np kolorowy materiał, może zdjęcie, może nawet ktoś zrobić de decoupage.
Co z dziurkami do przewlekania tasiemki? Bez problemu przebiłam i  przeciągnęłam koronkę przez materiał. Dziurki są zrobione idealnie w tym samym miejscu co zawieszki z dziurkami na haft.  W jednej  zawieszce koronkę przeciągnęłam tylko przez otwór zawieszki z haftem i podkleiłam w środku klejem, tak też można.
Co do wytrzymałości to trzeba będzie poczekać jakiś czas, ale myślę, ze wikol nie popuści tutaj w żadnym miejscu;)
Dla mnie całość ciekawa i stwarzająca wiele możliwości.
Jeszcze przy poprzednim teście zapomniałam dodać, że dziurki na haft nie strzępią muliny, nie są chropowate !
Tyły do zawieszek jeszcze nie są w sprzedaży, ale może niebawem się ukażą.

Pozdrawiam serdecznie, na wszystkie komentarze odpisze następnym razem.
ZAPRASZAM DO GŁOSOWANIA NA KOCIE SPRAWKI

14 czerwca 2013

Wisienka na torcie

Parę dni temu dostałam swoją kanwę z RR wiśniowego. Zabawę zaczęłyśmy rok temu w maju! Ale ten czas leci. Na kanwie brakuje dwóch obrazków, nie lubię takich ufoków i wiedziałam, że nie będę tego haftować do końca!
 Co zrobić z takim ładnym obrazkiem? Może to...




 Mój pierwszy fartuszek! Jestem bardzo zadowolona z efektu i pewnie to nie ostatnia taka praca. Fajny sposób na wykorzystanie haftu !
Dziękuję dziewczyny za wszystkie xxx i wspólną zabawę!
 Dziękuję za wszystkie pirackie komentarze:))
Madziorek jak widać wszyscy chłopcy lubią lego;) dziękuję za pomysły :))
Becia- b dzięki :))
Aniu, Barbaro S dziękuję:))))

Pozdrawiam i życzę pełnego słońca weekendu!

11 czerwca 2013

Piraci z Karaibów

Wyruszyłam w daleką podróż z piracką mapą
Gdy dotarłam na miejsce spotkałam jego...
Miał to czego ja pragnęłam, więc walka była zacięta...
... wiedziałam jak to się skończy, albo on albo ja, nie mogłam się ugiąć przed niczym!
Nie chciałam ryzykować spotkania z jego kolegami więc uciekałam ile sił w nogach!
A gdy już szczęśliwie dotarłam do swojej pracowni mogłam spokojnie ukończyć swoje dzieło!
 Dla mojego małego pirata;)

Żadne zwierzę nie ucierpiało (poza piratem)! To do obrońców praw zwierząt:)
Zapewniam, że ma się dobrze!
A pozostałe złoto morza wykorzystam kolejnym razem!
Ahoj!