Translate

29 lipca 2013

Trochę większy poniedziałek

Przeczytałam jednym tchem! Krótkie felietony, ale jakże przydatne na każdy dzień w roku. Przyznam, że gdybym wiedziała, że to zbiór felietonów nie kupiłabym tej pozycji. Miłe rozczarowanie, zaczęłam wczoraj dzisiaj odkładam na półkę z przekonaniem, że wrócę jeszcze nie raz do tych kartek!
Trochę większy poniedziałek, bo i pani na podusi trochę większa i książka o większej kobiecie;)
To prezent od Agnieszki, który przywędrował do mnie z książką "Kochając większą kobietę":)
Dziękuję Aguś!

Trochę większy poniedziałek, bo więcej sukienek na szczęście mogło powstać:)
Tu ukłon w stronę Katrinki i Marysi!
Trochę więcej zastanawiania się nad odcieniem i padło na dwa, jedna mulina cieniowana druga nie:)
Jedna sukienka zielona druga nie;)




Którą Maryś wybierasz?:)

Dziękuję jeszcze raz, jutro wyślę sukienki:)))



28 lipca 2013

Dla Szymusia

Moje Kochane, uzbierałyśmy razem aż 240 zł dla Szymusia! Jestem Wam ogromnie wdzięczna za pomoc, za serce, za ofiarność, za chęci! Sprawdzałam na stronie fundacji, pieniądze są już zbierane na 3 chemioterapię, jeszcze trochę i cel zostanie osiągnięty! To niesamowite ile możemy razem!
Kasia G wylicytowała sukienkę numer 1 za 50 zł
Ania sukienkę numer 2 za 50 zł
Katrinka sukienkę numer 3 za 70 zł
i Maryś sukienkę, która powstanie za 70 zł!
Wierzę, że wszystko będzie dobrze i Szymuś wyzdrowieje!

Proszę abyście weszły na ta stronę http://www.siepomaga.pl/f/mamserce/c/902
po kliknięciu czerwonego linka "Wesprzyj" dokonacie wpłaty,
poproszę o potwierdzenie i adresy na haftytiny@o2.pl i wysyłam sukienki:)

Pozwolę sobie zacytować piękny wiersz, którego autorem jest nasza blogowa koleżanka Barbara S

Zwykła-niezwykła... (...mama)

Potrafi trwać, choć inni odpadli,
nie dali rady, bo byli za słabi,
zawsze gotowa by pomóc w potrzebie,
przez moment nawet nie myśli o sobie...

potrafi łapać kolorowe motyle,
potrafi ujarzmić je nawet na tyle,
że siadają pięknie na dziecka dłoni,
nic wtedy nie boli, a wszyscy spokojni...
Zielone, niebieskie - wiedzą, które lepsze
potrzebne są ciągle dzieciom jak powietrze,

Pilnuje każdego oddechu dziecka swego,
choć chciała by go wiedzieć bardziej samodzielnego,
choć drży o każdą chwilę, każdy dzień...
kiedy trzeba potrafi usunąć się w cień 

potrafi cieszyć się każdą piękną chwilą,
oby jak najwięcej takich w życiu było !!!
(bs, 10-07-2013)
 Życzę wszystkim, nie tylko mamom, wielu pięknych chwil!
 

25 lipca 2013

Aukcje

Rozpieszczona Waszymi pochwałami robię poważny krok w swoim "dorobku". Odważyłam się przeznaczyć swoje prace na aukcje dla chorych dzieci. Staram się wspierać różne akcje, ale w ten sposób robię to pierwszy raz:) No więc zaczynamy po raz pierwszy, po raz drugi i po raz trzeci...

Sukieneczki z poprzedniego postu przekazałam dla Oliwki

O Oliwce pisałam już wcześniej, wszelkie informacje znajdziecie na stronie Domilkowego domku
Sukieneczki jeszcze nie są wystawione na podanej stronie, ale myślę, że niebawem tam się pojawią.
Zasady kupna i wysyłki według regulaminu "Pomoc dla Oliwki".

A te sukieneczki zrobiłam dzisiaj gdy tylko przeczytałam historię Szymusia!
"Szymek traci wzrok. Ma prawie 2 latka i nic wcześniej nie wskazywało na to, że może nie widzieć. Jest jeszcze za mały, żeby o tym powiedzieć. Od urodzenia miał problem z ropiejącymi oczkami, ale lekarze zalecili antybiotyki i płukanie kanalików łzowych.

Rodzice czuli, że nie wszystko jest w porządu. Szymek był niespokojny. Któregoś dnia zauważyli odblask w prawym oczku synka. Wyglądało to jak zbocze góry lodowej. Od razu udali się do lekarza. Nie byli gotowi na to, co usłyszeli. USG i badanie dna oka wykazały guza na siatkówce."

 Wszystkie informacje znajdziecie TU
Gdyby ktoś sobie życzył inny kolor, więcej różyczek czy listków możemy te kwestie omówić mailem po zakupieniu danej sukieneczki!!! Mogę też zrobić takie same jak te poprzednie!



 Nr 1 herbaciana
Nr 2 pełna nadziei
Nr 3 z miłości

Proszę o wpisywanie nr sukienki i kwoty jaką proponujecie.

Przeczytałam u Czarodziejki Marysi , że Jej aukcja trwa  

"do soboty przed obiadem, żeby ten sobotni obiad Nam i ZWYCIĘZCY licytacji smakował wybornie  - bo nie zawsze można kupić zdrowie, ale jeśli jest szansa, żeby pomóc je chronić, to nie ma na co czekać." 

Więc my licytujmy do niedzieli przed obiadem, abyśmy każdego dnia 
mogli zasiadać do tak wspaniałej uczty:)
Dziękuję pięknie, kłaniam się nisko i przyznaję, że z nerwów spać nie będę!

Wiem, że są
Ważne sprawy, liczby, dzień i noc.
Czas to pieniądz, wszystko ma swój kres,
(Oni) śpieszą się, to nie dotyczy mnie.

Serca dom,
Jest ponad czasem jak w krainie OZ.
A huragan ma za małą moc, by zniszczyć go,
Więc czego mam się bać?

24 lipca 2013

Pachnące sukienki

Witajcie po dłuuuugim weekendzie:) Uciekają mi te dni wakacyjne jeden za drugim i ani się obejrzę, a tu już środa, połowa kolejnego tygodnia! A za tydzień koniec lipca!
Urlopu jak narazie ani widu ani słychu więc odbijam sobie na zakupach;)
Tym razem wpadły mi w ręce zapachowe sukienki z Home & you. Kupione tylko i wyłącznie z myślą, że ozdobię je haftem:) Z xxx idzie ciężko więc spróbowałam czegoś innego:)
 Jak Wam się podobają?
Stelaże były w opakowaniu i to one są skropione jakimś olejkiem zapachowym.
Sukienki można ściągnąć i ubrać w nie jakieś małe lale:)
 Łączyłam ze sobą dwa kolory mulin, po dwie nitki z koloru, liście zrobione dwoma nitkami:)
 I zapakowane na prezent:)
Może macie jakieś inne ciekawsze pomysły na ozdobienie zapachowych sukienek?

Kasiu lew będzie obrazkiem do pokoju dziecięcego, a nazwa tamtego haftu to toile, chyba taka potoczna :) Jak chcesz to wyślę Ci na maila wzory.
Katrinka, a ja bym z przyjemnością pomyślała o tym baranie, nawet mam na myśli xxx inne zwierzaki ;)
Xymciu podzielę, podzielę;)) już wybraliśmy, Stegna;)
Dziękuję za wszystkie gratulacje i komentarze, że Wam się chce w te cudne upały ;)))

Wracam do sukienek, a niebawem pochwalę się wspaniałymi prezentami!
Wspaniałego tygodnia dla wszystkich!



18 lipca 2013

Salonowy lew

Uwiódł mnie ;))
Cross Stitcher issue 256
Designed by Lucie Heaton

A na deser haft dla Dysiaczka z okazji podaj dalej
 Zdjęcia z blogu Dysiaka!
Dziękuję za miłe wyróżnienie  Ani, Xymci, Natalii i Zuzi

Zapraszam na pstrąga:)
Miłego weekendu życzę!:)


4 lipca 2013

Stare, ale jare

Kolejny RR hafcik wykorzystany! Swoje odleżał i nabrał mocy urzędowej, skończyłyśmy go w tamtym roku! Do tego to było moje pierwsze RR i sentyment pozostał.
Szkoda tylko, że dziewczyn już na blogach nie widać, ale pamiątka jest!
Dodałam koronkę, kiedyś mi tak podpowiadałyście z innym haftem i muszę przyznać, że efekt mi się podoba:)
Pasuje idealnie!

Z lwem walczę, nie mam ostatnio czasu na xxx.
Małe sprostowanie Chago;)
Kamieni nie wysyłałam dlatego dostałam większe ubranka, to zdjęcie z małymi kamykami jest z sieci, na tym się wzorowałam:))))) Ale te duże i tak sprawdzają się lepiej:)
Dusiu pochwały zasłużone:))

Dziękuję za wszystkie komentarze, zakupów już pokazywać nie będę żeby Was nie wkurzać:))
A tak poważnie to niestety nic ostatnio nie dołożyli, chyba, że Anka wszystko wykupiła ;)))

Zapraszam jeszcze na female.pl, internetowy magazyn kobiecy i mój pierwszy artykuł ;))
POCZYTAJ

i na łapanie licznika u Kasi :)
Kasia pisze, że im nas więcej tym lepiej, oby to się dobrze skończyło ;)))))))))

Miałam kiedyś pokazać pomalowany domek z którym walczyłam ostatnio więc donoszę, że maluję po raz kolejny :)))) Do tego wymyśliłam coś fajnego, przy okazji wyszedł z tego biznes więc myślę, że Was zaskoczę pod koniec lipca;))))

Pozdrawiam i życzę udanej pogody wszystkim szczęśliwym urlopowiczom:)))))



2 lipca 2013

Łowca

Dni upływają mi pod hasłem wyprzedaże. Codziennie podjeżdżam do Empika i wybieram co dołożą do 90% przeceny. Nie wiem po co to kupuję, ja już tak mam, jak widzę napis wyprzedaż, rabat itp ładuję do koszyka. Viola byłaś ciekawa koralików to porobiłam kilka zdjęć.
 Normalna cena 14zł za jeden koralik!
 Pozostałe ceny też przyprawiały o zawrót głowy, uratowała je tylko naklejka 90%.
 Jedynie szklanki 50%, ale i tak nie mogłam im się oprzeć ;)
A to jeszcze nie koniec, ale dzisiaj sobie odpuszczam wyjazd, mam nadzieję, że jutro sobie odbiję podwójnie.
Dzisiaj leniuchowałam
Jedyny wzór, który mi się spodobał. Ostatnio nie chce mi się nic, ale tą serię już dawno miałam w planach.
A co to, a co to????
Poprosiłam kiedyś Dusię o szydełkowe ubranka na kamienie. Małe. Malutkie.
Bo takie widziałam gdzieś w sieci
I tak sobie moje leżały, leżały, aż pewnego dnia haftując na tarasie z jedną kartką, którą cały czas wywracał wiatr pomyślałam, że nie muszą być małe i nie służyć do niczego! Poszukałam dużych kamieni i mam przyciskacze do papieru! Obłędne przyciskacze!
Dusia ma zdolne rączki, jak dobrze, że są dziewczyny , które nie potrafią haftować ;))