Translate

25 września 2013

Bootiful i sale

Dzisiaj obrazek z zabawy RR, która trwa i trwa;)
Dostałam 4 kanwy z jednego RR i trzeba teraz to wszystko wyhaftować szybko, bo wiadomo, dziewczyny czekają, a co ja będę teraz 4 miechy trzymać kanwy? Wyleczyłam się skutecznie z RR. W międzyczasie innych prac, zajęć, chorób itp udało mi się zrobić tylko jeden RR obrazek.

To miałam w planach, ale musiałam przerwać, kogoś tu brakuje ;)
Sale to nie RR i widzę, że zasady złagodniały więc zapisałam się na kilka:)
Bombka z http://realizacjamarzen1.blogspot.com/
Przypomina mi jajko, które haftowałyśmy razem w salu wielkanocnym. I tak jak przy jajku, kokardka będzie prawdziwa, nie xxx. I oczywiście kolory u mnie na opak;)
Bombka biała, a kanwa? Niebieska czy czerwona?
Poza tym sal u Diany

I chyba najbardziej wymagający sal organizowany na facebooku, ale jak się ma znajomości to i bez facebooka można ;)
Tak się zastanawiam czy tu musi być len? Spróbowałabym z niebieską kanwą, we wzorze widziałam chyba tylko normalne xxx, jeśli się mylę to proszę o korektę:)

I na koniec chciałam bardzo serdecznie podziękować za pomoc w wymyśleniu nazwy firmy.
Dziękuję wszystkim, którzy podeszli do tego , jak do zabawy, a nie przeliczali ile mogę na tym zarobić,
ale ile Wy stracić ;)
Dziękuję za wszystkie pomysły, za wszystkie komentarze i maile!
Anonimy skutecznie przekonały mnie do samodzielnego wymyślenia nazwy.
Wręcz mnie natchnęły!
I przyszła mi na myśl łacińska sentencja: "Tertius gaudens"
(Trzeci się cieszy /
Gdzie dwóch się bije, tam trzeci korzysta)

Z osób, które zamieściły baner na swoim blogu i brały udział w zabawie wylosowaliśmy Marię,
która otrzyma jedną puszkę 5 l farby Dekoral Fashion by Eva Minge.
I jeszcze jedna taka puszka poleci do Malanki.
Dziewczyny wybierzcie sobie kolor i napiszcie mi na maile swoje adresy.

Jeszcze raz bardzo dziękuję, jeżeli ktoś się czuje urażony to przepraszam!

 Dziękuję Aniu za wyróżnienie!



17 września 2013

Papużki nierozłączki

Na szarościach pojawiły się kolory,
 a z nimi papużki
 Przyfrunęły i przysiadły w salonie:)
 Poduszka z lamówką, tył szary.
 Cross Stitcher 
issue 267
Birds od paradise
Designed by:
Felicity Hall

Dziękuję za życzenia zdrowia, jak zwykle pomogły. Wystarczy się tylko poskarżyć i już wspólnymi siłami wszystko wraca do normy:) Pracy dużo nad RR i innymi haftami, kończę ostatnie zaległe prezenty i biorę się za sale świąteczne. W międzyczasie oczywiście, bo na co dzień gonitwa z dziećmi od szkoły do przedszkola, zajęcia dodatkowe, zakupy, dom, praca, życie!
Wspaniałe chwile dnia codziennego...
Razem.
Jak papużki nierozłączki...

10 września 2013

Poczta pantoflowa?

Tak chyba trochę działają blogi? Na blogu Chagi zobaczyłam zarys skrzata, a Marta Myszkusia z blogu Myszkowato podała link do całości! Jak zobaczyłam to musiałam go mieć, zobaczcie same na oryginał!
Zdjęcie z tej strony
Wzoru nie miałam i chyba nie ma w necie więc puściłam wodzy fantazji i na podstawie tego obrazka stworzyłam swojego skrzata z liściem na głowie:)
 Zaczęłam od buźki
 a później już pełna wariacja na temat liścia na głowie:)

 Cała czapeczka nie zmieściłaby się do ramki więc nie ma "zakończenia" jak w oryginale
 Z ramki wyciągnęłam szybkę żeby dzwoneczek mógł pozostać na miejscu

Wsiadł do autobusu człowiek z liściem na głowie
Nikt go nie poratuje, nikt mu nic nie powie
Tylko się każdy gapi, tylko się każdy gapi i nic
Siedzi w autobusie człowiek z liściem na głowie
O liściu w swych rzadkich włosach nieprędko się dowie
Tylko sie w okno gapi, tylko się w okno gapi i nic
Od razu pojawiły się skarby leśne w domu, skrzat przynosi szczęście.
Zastąpił kuchenny obrazek z babim latem i przypomina o jesieni:)
Wiem, nie jest taki piękny jak oryginał, ale i tak ma w sobie coś magicznego!
WYZWANIE
 Pozdrawiam i dziękuję za wszystkie komentarze!

5 września 2013

Góralu, czy Ci nie żal...

Dla Taty. Z gór pochodzi, o górach marzy, o domku w górach...
 Góralu, czy ci nie żal
Odchodzić od stron ojczystych,
Świerkowych lasów i hal
I tych potoków srebrzystych?
Góralu, czy ci nie żal,
Góralu, wracaj do hal!
A góral na góry spoziera
I łzy rękawem ociera,
Bo góry porzucić trzeba,
Dla chleba, panie dla chleba.

Renato Parolin
Gravasalas
P.S
użyłam kleju na gorąco,
dzięki za słowa otuchy!!!!