Translate

15 marca 2015

Today / charme and run run

Dzisiaj małe hafciki, większe wieszaczki i na nic więcej czasu!
Wieszaczki kupione w Home&you

Natłok pracy, pogoń dnia codziennego, wiosna, Komunia,
wyjazdy i wiele innych dodatkowych obowiązków
sprawiają, że nie mam czasu na xxx i na blogowanie.
Przeglądam Wasze blogi na szybko, pooglądam, pozachwycam się,
cieszę się z Waszych radości i lecę dalej. 
Staram się jeszcze gdzieś pozostawić po sobie ślad, ale 
nie ukrywam, że jest to coraz trudniejsze i raczej w najbliższych 
miesiącach nic się nie poprawi.
Jak wygrzebywałam się z chorób nas wszystkich to powtarzałam
sobie "byle do wiosny",
teraz nie pozostaje mi nic innego jak mówienie
"byle do zimy", bo chyba tylko wtedy będę mieć czas na hobby.

Pozdrawiam Was serdecznie, życzę wspaniałej wiosny, lekkiej pracy w ogródkach;),
czasu dla siebie i czasu aby cieszyć się z prostych rzeczy w życiu:)

Zamykam oczy i marzę
na chmurze lub na wyspie
Mam czego chcę i pragnę ciszy
Chciałabym robić rzeczy powoli
Życie będzie miało słodki smak
Piosenka lub dwie, ukulele
Bez stresu, puścić mnie
Na wietrze


5 marca 2015

Truskawki w marcu

I to nawet chyba ekologiczne,
nie te wielkoludy co widziałam ostatnio 
w sklepie na akcji "Festiwal egzotycznych owoców"!
Ja myślałam, że truskawki są nasze, ale w sumie biorąc pod uwagę
 ich rozmiar to może i są egzotyczne. 
Ciekawe na czym wyhodowała swoje truskawki Magda?

  Nieświadoma tego, że pozostawiam u Magdy setny komentarz
dostałam truskawkową niespodziankę:))))
Dokładnie można obejrzeć ją tutaj
Przepisy na ciasta i ciasteczka w końcu będą w jednym miejscu!
Madziu, dziękuję bardzo za truskawkową niespodziankę,
dzisiaj leciały takie ogromne płaty śniegu,
aż mi się buzia roześmiała na widok truskawek:)
Przypomniałaś mi, że już niedługo i będziemy 
się zajadać prawdziwymi truskawkami:))))
Dziękuję bardzo, a Wam życzę truskawkowego weekendu!:)

 
 

1 marca 2015

Spis książek i cytat

Nowy stosik
Za tego autora ręczę osobiście i szczerze polecam!
Przysiądziesz w kącie, odpłyniesz na chwil kilka
i przypomnisz sobie co jest tak naprawdę ważne w życiu.
 Do przeczytania, a może Wy już czytaliście?

"Najgorszy człowiek na świecie" to znakomity debiut Małgorzaty Halber,
który poruszył mną do głębi. Historii o różnych uzależnieniach znam mnóstwo.
Tą czytało mi się zupełnie inaczej, może dlatego, że znam Gosię z tv
z czasów kiedy byłam młoda i miałam o niej zupełnie inne
wyobrażenie niż to, które poznałam na kartach tej książki.
To co ja o niej myślałam, a to jak ona widziała siebie to jak 
dwa różne bieguny. Dlatego może jest tak wstrząsające.
"Tak się bawi, tak się bawi Warszawa..."

"Szłam ulicą trzy dni i myślałam, że przecież skoro potrafię narysować
potwora, to mogę go też narysować na koszulce, a potem wyszyć łańcuszkiem.
Łańcuszkiem, bo tylko tak umiem. Któregoś dnia w końcu kupiłam tamborek.
Wyszło super. Mój chłopak oszalał. Powiedział, że to jest super, że wygląda jak za
tysiąc złotych, że zawsze mówił, że jestem zdolna, i że to jest prawdziwe arcydzieło.
Siedzę i wyszywam. Haft jest bardziej namacalny niż rysunek. Powstaje mozolnie i powoli,
jakbym stwarzała nowy byt, którego wcześniej nie było. Najlepiej haftuje mi się
przy TVN-ie. Zaczynam o szesnastej od Rozmów w toku, potem Anna Maria Wesołowska, 
potem Detektywi, Fakty i film. Kończę o dwudziestej trzeciej.
Tata, któremu powiedziałam przez telefon, że wyszywam, zapytał:
-A nie boisz się regresu intelektualnego?
-No wiesz co- powiedziałam- jestem magistrem filozofii, mogę sobie pozwolić na wyszywanie.
-Ja nie mówię, że po roku, nawet dwóch, ale po trzech latach wyszywania..."

Jaki ja regres musiałam przejść, jak już tyle lat wyszywam:))

Książki dodane do archiwum...




Myślę, że po tych papierach nie spotka mnie już nic równie męczącego w tym hafcie!
Nawet czepek!

A Wy, macie swoje archiwum z ulubionymi książkami?:)
Pogoda idealna do zaczytania, życzę wieczoru z taką książką:)
Pozdrawiam:)