FACEBOOK

Archiwum bloga

Translate

22 listopada 2015

With Open Gates

9 komentarzy:

  1. A ja mam w rodzinie Palestyńczyka - Ajmana. Jest chirurgiem, pracuje w klinice w Katowicach. Maja z moja kuzynką dwie córki i jednego syna. Dziewczynki były już u Komunii Sw. syn jeszcze mały. Ajman mówi po polsku tak, że gdyby nie uroda, nie odróżniłabyś go od Polaka... Są więc i tacy Muzułmanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapomniałam dodać, że mieszka w Polsce od dwudziestu lat i niedawno obchodzili osiemnastą rocznicę ślubu - kościelnego z jej strony (czyli ona ślubowała w kościele, on nie, bo jest Muzułmaninem, jak wspomniałam). Dziewczynki są bardzo zdolne, obie dostały się w tym roku na medycynę :)

      Usuń
    2. Nie twierdzę, że wszyscy są tacy, jak na filmie, ja też mam w rodzinie czy wśród znajomych kilku obcokrajowców:) a ciekawi mnie czy w ostatnim czasie nie odczuł jakiś "przykrości", czy nawet w rodzinie nie ma strachu? u mnie kuzynka przyjechała z chłopakiem o "innej" urodzie niż Polacy i już był strach jak nie wracali wieczorem, film jednak robi wrażenie! mnie to martwi:(

      Usuń
    3. Jasne, obawy są zrozumiałe! Nie rozmawiałam z nim po ostatnich wydarzeniach, bo mieszkają około 50 km ode mnie... Na wsi. Dotąd nie słyszałam, by były jakieś incydenty, ale obawy pewnie są. Na pewno cała rodzina nie czuje się dobrze z tym, co na świecie się dzieje :(

      Usuń
  2. Wierze, ze są ludzie którzy potrzebują pomocy ale wiem też, że można pomóc im inaczej niż pozwolić na niekontrolowana fale imigracji. Tez się boje, bo nie wiem kto idzie w tym tłumie. Nie mówimy tu o ludziach takich jak w rodzinie Chranny - znam takich i to jest normalna migracja jak Polacy w Londynie. Ale to co się dzieje teraz jest po prostu niebezpieczne i powinniśmy mieć nad tym większa kontrolę. Niestety czuje, ze będziemy mądrzy po szkodzie....

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja się ich boję. Oczywiście nie każdy z nich musi być terrorystą ale jeśli na setkę 1 będzie terrorystą to ja sobie tego nie wyobrażam... :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja jestem tym wszystkim przerażona ... A już na pewno nie wyglądają oni na ludzi uciekających przed wojną ... Ech dużo by pisać ...

    OdpowiedzUsuń
  5. Obawy są, niestety. Zawsze w takich okolicznościach bandyci triumfują, a cierpią przy tym porządni ludzie po obu stronach. Najgorsze jest to, że świat niby potępia, niby walczy z terroryzmem, a tak naprawdę powiązany jest biznesami z ISIS i w ten sposób je wspomaga. I tak będzie, dopóki pieniądz będzie rządził światem, a carowie i sułtani i prezydenci się nie opamietają.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję :D