FACEBOOK

Archiwum bloga

Translate

4 grudnia 2015

Listopad


 Royal Russian Ballet "Don Kichot" 
 W listopadzie nie tylko kino;)
Inne przeżycia, zupełnie inna kultura i muzyka, 
raz w miesiącu wręcz wskazane:)
(W pierwszym rzędzie siedział tata z małymi bliźniakami,
na oko 3 lata, jedno usnęło, drugie się nudziło, ale powiedzą kiedyś,
że tata je od małego prowadził na balet;)) Fajnie to wyglądało.
Najważniejsze, że były grzeczne i nikomu nie przeszkadzały,
dorośli zachowują się gorzej w kinie jak te maluchy na 3 godzinnym przedstawieniu!
 Bez kina się nie obyło, ale pogoda też sprzyjała;)
Film? Hmmm, trzeba zobaczyć i samemu ocenić...
Ja się zastanawiam czy ten demon to reżysera czasem nie opętał?
(popełnił samobójstwo podczas 40. Festiwalu Filmowego w Gdyni)
Super bajka:))
W telewizji moje ulubione filmy
   Jesienne umilacze, nowa kolekcja w Empiku.
Mural




6 komentarzy:

  1. Robisz się niezawodna :) Jeżeli mam zastanawiać się, co obejrzeć, gdzie pójść, to jak w dym do Ciebie, po inspirację :):):) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale ładnie napisałaś o listopadzie! Aż miło było przeczytać i pooglądać zdjęcia :) Fajne musiały być te maluchy na spektaklu baletowym :) Moja córcia też ostatnio zasnęła w filharmonii na baaardzo dynamicznym koncercie... Cóż zrobić. Ale też była grzeczna i dokąd mogła, uważała. Nie wymagam od niej, żeby cały koncert "pochłonęła", ważne, że widzi instrumenty - widzi jak grają (sama chodzi do szkoły muzycznej i uczy się grać na skrzypcach - chcemy z panią profesor pokazać jej, jak skrzypce "uczestniczą" w orkiestrze).
    Cudne są te light balls!
    Pozdrawiam serdecznie,
    Asia

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękny, klimatyczny, kulturalny post. Dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
  4. Przepiękny klimatyczny listopad :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Udany miesiąc, myślę, że grudzień będzie jeszcze lepszy i tego Ci życzę!

    OdpowiedzUsuń
  6. Tradycja, kultura, duchowa uczta. Tak trzymać :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję :D